Zanim...
Zanim...

Zanim...


Polskie Forum FPV

Forum modelarzy i pilotów FPV
Dzisiaj jest sobota 26 maja 2018, 09:25


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 270 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna
Autor Wiadomość
Post: piątek 31 lip 2015, 12:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek 10 sty 2012, 19:04
Posty: 806
Lokalizacja: Zielonki/Kraków
Verid pisze:
Kolejnemu trzeba tłumaczyć różnicę pomiędzy samolotem podlegającym pod szereg norm, testów, przeglądów i....i....i a chińskim kawałkiem elektroniki który ma być kupiony najtaniej, sprzedany najdrożej i jest składany przez HGW kogo czy sam się ogarnie i przestanie chrzanić?

Taaa,
My mamy np. piknik lotniczy w środku Krakowa, pas startowy 200m od parkingu kilku marketów, sobota/niedziela tysiące ludzie dookoła, osiedla, itp, a najnowsze cuda techniki nieraz pamiętające wwII lub lepiej podchodzą do lądowania < 50m nad tłumami :)
Obrazek
Powiem szczerze, że nie odważył bym się latać nawet pianką nad parkingiem marketu, no ale "prawdziwe" samoloty mogą, bo mają testy, przeglądy a nie są chińskimi piankami ;-).
Krzysiek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 13:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sobota 01 lut 2014, 21:05
Posty: 850
Lokalizacja: Warszawa
fragles pisze:
Trzeba pamiętać o tym, że w razie wypadku, nawet gdy operator ma polisę OC, a ubezpieczyciel udowodni jego rażące zaniedbania, to odszkodowania może nie wypłacić. Warto poczytać OWU. Podobnie jest z OC samochodowym.

Czyli w zasadzie nikt z tego forum nie może liczyć na wypłatę odszkodowania. Chyba, że lata na linku 2,4GHz do 100mW i bez sprzętu fpv na pokładzie.

Edit:
Krzysiek, jest taka różnica, że w tych cudach techniki siedzą ludzie, którzy mają zazwyczaj prawidłowe odruchy samozachowawcze ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 13:26 
Offline

Rejestracja: środa 24 cze 2015, 06:58
Posty: 55
Lokalizacja: Brzeg Dolny
fragles pisze:
Trzeba pamiętać o tym, że w razie wypadku, nawet gdy operator ma polisę OC, a ubezpieczyciel udowodni jego rażące zaniedbania, to odszkodowania może nie wypłacić. Warto poczytać OWU. Podobnie jest z OC samochodowym.

Tak się zastanawiam nad tym "rażącym zaniedbaniu".
Zakładam, że mam wszelkie uprawnienia wymagane prawem do latania, sterowania modelem. Mam zarejestrowaną działalność gospodarczą gdzie mam wpisane, "że czasami w przypadku awarii, usterki" mogę komuś spaść na głowę. Mam wykupioną polisę OC zgodną z działanością. Mam wszystkie pozwolenia wymagane prawem do latania w konkretnym miejscu o konkretnej godzinie w konkretnym celu. I zdarzy się nieszczęście - komuś "latadło" spadnie na głowę, na samochód lub wyrządzi jakąkolwiek szkodę w mieniu bądź zdrowiu. To co jeszcze mam zrobić aby nie było "rażącego zaniedbania"?
Prowadzić "książkę serwisową" w której prowadzić systematyczne zapiski przed każdym lotem, że wszystko się sprawdziło?
Robić udokumentowane okresowe przeglądy "rejestracyjne" w uprawnionej firmie zewnętrznej?
A co w przypadku, kiedy latam rekraacyjnie w szczerym polu a "kopterowi" coś odbija i leci 400 m prosto w tłum, budynki? Zaniedbanie bo było tylko 400m w poziomie? A może to był "wirus" w oprogramowaniu.
Latajmy z rozsądkiem, legalnie i bezpiecznie i oby tylko na "kretach" w polu się kończyło.

_________________
https://www.youtube.com/user/sabcio65/videos


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 13:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek 30 maja 2013, 18:06
Posty: 2247
Lokalizacja: Jasienica
jest takie pojęcie "homologacja" lub "certyfikacja" w którymś momencie prac nad kolejną wersją Ustawy padną te tajemnicze słowa.

i wtedy już nie będzie śmiesznie, będzie bardzo drogo... ale za to legalnie :-P

_________________
pozdrawiam, Jacek
__________________
Sprzęt był sprawny. Użytkownik nie.
W Hangarze; Hujsban FPV, KRAB 250, Qamikaze X4, OctoCongoCopter X8, Kadłubek, Raptor,


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 13:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek 10 sty 2012, 19:04
Posty: 806
Lokalizacja: Zielonki/Kraków
NeXuS pisze:
Krzysiek, jest taka różnica, że w tych cudach techniki siedzą ludzie, którzy mają zazwyczaj prawidłowe odruchy samozachowawcze ;-)


Generalnie to samo można by powiedzieć o osobach zasuwających 130 na zabudowanym w środku miasta, też nie chcą zginąć i mają odruch samozachowawczy :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 13:48 
Offline

Rejestracja: środa 24 cze 2015, 06:58
Posty: 55
Lokalizacja: Brzeg Dolny
Tutaj zacznie się prawdziwe wyzwanie dla tak zwanych SAM'ów. Znam problemy miłosników motocykli którzy pastanawiają samodzielnie złożyć motocykl z oryginalnych części do zaprojektowanej przez siebie ramy. Życzę powodzenia temu, otrzyma homologację i (czy) certyfikat na samoróbkę.
Powstanie "podziemie" i partyzantka.
O ile się nie mylę, to na "mydelniczce" (P3) jest znaczek CE i nie dotyczy on chyba wykorzystania modelu jako przycisku do papieru.

_________________
https://www.youtube.com/user/sabcio65/videos


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 13:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek 10 sty 2012, 19:04
Posty: 806
Lokalizacja: Zielonki/Kraków
Sabcio pisze:
O ile się nie mylę, to na "mydelniczce" (P3) jest znaczek CE i nie dotyczy on chyba wykorzystania modelu jako przycisku do papieru.


Znaczek CE mogę sobie zgodnie z prawem sam przyznać...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 13:54 
Offline

Rejestracja: środa 24 cze 2015, 06:58
Posty: 55
Lokalizacja: Brzeg Dolny
qczek pisze:
Sabcio pisze:
O ile się nie mylę, to na "mydelniczce" (P3) jest znaczek CE i nie dotyczy on chyba wykorzystania modelu jako przycisku do papieru.


Znaczek CE mogę sobie zgodnie z prawem sam przyznać...

I tutaj bym uważał.
Naklejenie sobie naklejki CE a spełnienie wymogów prawny upoważniających do oznakowania CE to dwie różne rzeczy. Znam to z praktyki ale w innej branży niż latanie.
Oznaczenie produktu znakiem CE wymaga spełnienia odpowiednich dyrektyw, norm na etapie projektowania, wykonania i przekazania do eksploatacji.

_________________
https://www.youtube.com/user/sabcio65/videos


Ostatnio zmieniony piątek 31 lip 2015, 13:58 przez Sabcio, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 13:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek 30 maja 2013, 18:06
Posty: 2247
Lokalizacja: Jasienica
Sabcio pisze:
O ile się nie mylę, to na "mydelniczce" (P3) jest znaczek CE i nie dotyczy on chyba wykorzystania modelu jako przycisku do papieru.


Muszę Cię zmartwić znaczek CE może służyć do określania przez Unię krzywizny banana, tudzież innego absurdu. Na pewno, w sytuacji konieczności homologowania latającego sprzętu nie będzie miał znaczenia.

P.S. Edyta;
"Oznakowanie CE jest deklaracją producenta, iż wyrób spełnia zasadnicze wymagania dotyczących go dyrektyw"

podkreśliłem to co ma znaczenie, jeżeli będzie dyrektywa = homologacja , no to wiesz co dalej.

_________________
pozdrawiam, Jacek
__________________
Sprzęt był sprawny. Użytkownik nie.
W Hangarze; Hujsban FPV, KRAB 250, Qamikaze X4, OctoCongoCopter X8, Kadłubek, Raptor,


Ostatnio zmieniony piątek 31 lip 2015, 13:59 przez jacekV, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 13:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek 10 sty 2012, 19:04
Posty: 806
Lokalizacja: Zielonki/Kraków
Sabcio pisze:
qczek pisze:
Sabcio pisze:
O ile się nie mylę, to na "mydelniczce" (P3) jest znaczek CE i nie dotyczy on chyba wykorzystania modelu jako przycisku do papieru.


Znaczek CE mogę sobie zgodnie z prawem sam przyznać...

I tutaj bym uważał.
Naklejenie sobie naklejki CE a spełnienie wymogów prawny upoważniających do do oznakowania CE to dwie różne rzeczy. Znam to z praktyki ale w innej branży niż latanie.


Nie chodzi mi o po prostu naklejanie, ale o przeprowadzenie we własnym zakresie, lub zlecenie ekspertyz wymaganch dla danej grupy produktów.
Poza tym nie ma z tego co wiem grupy dotyczących bezzałogowców, wiec ten znak dotyczy pewnie kompatybilności elektromagntetycznej, zabawek do lat 14 itp itd.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 14:07 
Offline

Rejestracja: środa 24 cze 2015, 06:58
Posty: 55
Lokalizacja: Brzeg Dolny
qczek pisze:
... ale o przeprowadzenie we własnym zakresie, lub zlecenie ekspertyz wymaganch dla danej grupy produktów.

Zlecenie ekspertyzy. Zakładam, że przez osoby z odpowiednimi kwalifikacjam.
Póki co nie ma obowiązku homologacji na zestaw urządzeń służących do latania tak więc ubezpieczyciel nie ma podstawy do odmówienia wypłaty odszkodowania. Jak pojawi się ustawa o obowiązku homologacji to muszą się też pojawić eksperci z odpowiednimi uprawnieniami aby tą homologację wydać bądź też stwierdzi (w przypadku SAM'ów), że spełniają one warunki homologacji i wystawić stosowną.
Póki co latajmy z głową i rozsądnie bo odchodzimy od tematu.

_________________
https://www.youtube.com/user/sabcio65/videos


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 16:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek 14 cze 2012, 20:55
Posty: 2229
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
A mnie Jacek w Skoczowie podbił homologację na koszulce polo i mam: certyfikat CE ABS i CBA. A co - a ojciec Rydzyk to krowa poświęcił ;)

_________________
Mapka ŚL http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF&m ... bcc46646ee

Kontroler lotu: "Widoczność pionowa zero."
Pilot: "W stopach czy w metrach?"

Nie pisz "Dron" moje dzieci mogą to czytać...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 17:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: poniedziałek 02 wrz 2013, 22:54
Posty: 1706
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Sabcio pisze:
Póki co nie ma obowiązku homologacji na zestaw urządzeń służących do latania tak więc ubezpieczyciel nie ma podstawy do odmówienia wypłaty odszkodowania.


Poczytaj sobie OWU jakiegokolwiek ubezpieczenia OC i wtedy pogadamy ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 19:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: poniedziałek 01 lut 2010, 11:29
Posty: 11329
Lokalizacja: Mikoszewo
qczek pisze:
My mamy np. piknik lotniczy w środku Krakowa, pas startowy 200m od parkingu kilku marketów, sobota/niedziela tysiące ludzie dookoła, osiedla, itp, a najnowsze cuda techniki nieraz pamiętające wwII lub lepiej podchodzą do lądowania < 50m nad tłumami :)

Znaczy chcesz powiedzieć że jak jest nowy samolot to był/jest sprawdzany i projektowany przez speców a jak już stary to składał go Helmut w garażu z drabiny i grabi a przed startem nad te tłumy nikt i tak go nie sprawdza bo to przecież zabytek? Ciekawa teoria....

qczek pisze:
Generalnie to samo można by powiedzieć o osobach zasuwających 130 na zabudowanym w środku miasta, też nie chcą zginąć i mają odruch samozachowawczy :)

Generalnie nie. Samo rozpędzenie do 130 przy ograniczeniu do 5 dych generalnie świadczy że pacjent nie posiada praktycznie niczego w czym mógłby jakiekolwiek sensowne odruchy wykształcić a już na pewno nie odruch samozachowawczy.

_________________
Ten wredny...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: piątek 31 lip 2015, 19:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek 10 sty 2012, 19:04
Posty: 806
Lokalizacja: Zielonki/Kraków
Verid pisze:
qczek pisze:
My mamy np. piknik lotniczy w środku Krakowa, pas startowy 200m od parkingu kilku marketów, sobota/niedziela tysiące ludzie dookoła, osiedla, itp, a najnowsze cuda techniki nieraz pamiętające wwII lub lepiej podchodzą do lądowania < 50m nad tłumami :)

Znaczy chcesz powiedzieć że jak jest nowy samolot to był/jest sprawdzany i projektowany przez speców a jak już stary to składał go Helmut w garażu z drabiny i grabi a przed startem nad te tłumy nikt i tak go nie sprawdza bo to przecież zabytek? Ciekawa teoria....

To czy samolot nadaje się do lotu czy też nie, określany jest przez producenta albo przez resurs, albo przez badanie stanu technicznego, wg zadanych wytycznych. Chyba każdy czuje instynktownie, że samolot mający 70 lat jest nieco bardziej awaryjny od tego 20 letniego... Pewnie każdy z samolotów musi mieć jeszcze jakieś orzeczenie do zdolności do lotów...

Verid pisze:
qczek pisze:
Generalnie to samo można by powiedzieć o osobach zasuwających 130 na zabudowanym w środku miasta, też nie chcą zginąć i mają odruch samozachowawczy :)

Generalnie nie. Samo rozpędzenie do 130 przy ograniczeniu do 5 dych generalnie świadczy że pacjent nie posiada praktycznie niczego w czym mógłby jakiekolwiek sensowne odruchy wykształcić a już na pewno nie odruch samozachowawczy.

A gdyby tak raz do roku z okazji jakiejś imprezy wybrane osoby mogły popychać 130 za zabudowanym to było by ok? W przypadku pokazów lotniczych w środku miasta mamy właśnie z czymś takim do czynienia. Normalnie można latać tam powyżej 1000 stóp (jak myślisz dlaczego?), ale przez dwa dni w roku można latać od zera w sumie :) .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 270 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z . Polityką prywatności
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.