Zanim...
Zanim...



Polskie Forum FPV

Forum modelarzy i pilotów FPV
Dzisiaj jest czwartek 27 cze 2019, 11:52


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
Post: wtorek 17 maja 2016, 21:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek 01 cze 2010, 22:05
Posty: 602
Lokalizacja: Mielec
Witam.
Ostatnimi czasy Ja jak i BaliRC byliśmy mało aktywni na forum.
Związane było to z Egzaminami Maturalnymi Bartka w tym roku.
Teraz zaczynamy wracać do świata modelarskiego ale narodził się kolejny problem.
Co dalej!!!!!!
Wiem że na forum są byli i obecni studenci różnych uczelni a także i przyszli i może coś podpowiedzą.
Koncepcja jest taka:
AGH Wydział Inżynierii Mechanicznej i Robotyki:

automatyka i Robotyka

lub

mechatronika
Edit:
Zmian tytułu tematu.


Ostatnio zmieniony czwartek 19 maja 2016, 21:39 przez Tata Balirc, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Co dalej.
Post: wtorek 17 maja 2016, 22:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: piątek 16 paź 2015, 16:48
Posty: 2175
Lokalizacja: Wejherowo
Bardzo ostatnio popularne kierunki. Co nie znaczy, ze złe. Ale tez wbrew pozorom wcale nie łatwe. Matematyka i fizyka to podstawa, a na studiach zupełnie inny poziom i inne podejście niż w szkole średniej.

_________________
Moje zabawki: Syma X5SW ORANGE + TX MOD | Syma X8C MODDED | DJI F450 NaZa-GULL - RIP. | TBS Discovery NAZA-GuLL | DJI Phantom 3 ADV - SPRZEDANY | DJI Phantom 4 PRO
WWW/BLOG: www.matulekpl.com | Kanał YouTube: Youtube | Foto: Flickr


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Co dalej.
Post: wtorek 17 maja 2016, 23:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: środa 10 mar 2010, 15:21
Posty: 16401
Lokalizacja: AIP ENR 5.5 - AAA 153 :-)
Grzesiu, jak iść na całość to tylko MEiL na stołecznej polibudzie....
(oczywiście jeśli w kierunku lotnictwa czy robotyki/symulatorów lotu/autopilotów...)
Są same minusy ale jeden wielki plus: absolwent MELu nie ma żadnego kłopotu z zatrudnieniem. Czy to w PL czy za granicą.

Minusy: stancja w w-wie (nie tanio) to z tych przyziemnych. Przede wszystkim ostry zapie$%%ol przez pierwsze trzy lata. Potem z górki. Trzeba mieć zaparcie do matematyki (analiza matematyczna to katorga...), mechaniki (jako działu fizyki. najcięższa : mechanika płynów), termodynamiki i pedantycznego rysunku technicznego ;-)
Jedną z ulg w tych ciężkich warunkach jest zapewne system oceniania i "podciągania" się w górę czyli system promowania wzorowany na MIT czyli dość luźny tok nauczania - można dopychać kolanem przedmioty który dobrze idą i delikatnie w indeksie przesłaniać nimi jakieś tyły w tych cięższych o których wspomniałem 8-)
Plusem jest też baaaardzo szeroka oferta uczestniczenia w dodatkowych tematach. Można pasję modelarską kontynuować w różnych przeróżnych kołach naukowych. I przy okazji pojeździć po świecie po różnych studenckich zawodach.

Trochę świeżych informacji ma na pewno meteor bo się kręci w pobliżu tych tematów :-)
Info oficjalne: http://www.meil.pw.edu.pl/pl/MEiL/Studia

_________________
infekcja FPV postępuje w zastraszającym tempie...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Co dalej.
Post: piątek 20 maja 2016, 22:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: piątek 29 cze 2012, 13:01
Posty: 276
Lokalizacja: Warszawa
Rurek pisze:
Są same minusy ale jeden wielki plus: absolwent MELu nie ma żadnego kłopotu z zatrudnieniem. Czy to w PL czy za granicą.


Nie dawałbym tego jako plus w tym momencie, bo aż tak różowo nie jest. ;-)

_________________
Pozdrawiam,
Krzysiek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: niedziela 22 maja 2016, 17:30 
Offline

Rejestracja: piątek 31 paź 2014, 09:43
Posty: 111
Lokalizacja: Szwecja
W temacie AGH i warszawskiej polibudy nic nie powiem, ale że ponad 10 lat spędziłem w środowisku szkolnictwa wyższego to kilka przemysleń mam...

Studia na Wydziale Elektrycznym Politechniki Śląskiej: z doświadczeń moich i znajomych kierunki jak telekomunikacja, elektrotechnika, mechatronika, automatyka, robotyka, elektronika, informatyka były na początku właściwie takie same - ogólnie mówiąc zajeb, analiza i fiza, algebra w porównaniu do dwóch poprzednich do przeżycia, potem ostre przedmioty kierunkowe. Technikum elektryczne kończyłem z wyróżnieniem, czerwone paski, matura 5,0 ale na tamtych studiach było ciężko.

Jako że wolę być panem w piekle, niż sługą w niebiosach, to przeniosłem się na Wydział Inżynierii Środowiska i Energetyki. Tam studia były takie jak chciałem, no i znów byłem na topie ;) Plus z bycia dobrym był taki, że studia mogłem kończyć za granicą, na jednej z najlepszych uczelni technicznych w Europie. Z mojej perspektywy warto odpuścić bycie średniakiem na bardziej prestiżowym kierunku :)

Praca magisterska pisana za granicą otwarła drzwi z którymi byłoby ciężko studiując w Polsce. W Skandynawii zostałem, popracowałem 5 lat nad doktoratem którego ostatecznie nie ukończyłem, od kilku lat pracuję "w przemyśle". W Polsce konkurencja jest spora, trzeba szukać atutów w postaci lepszych uczelni, kierunków, stażów, znajomości. Pod pewnym względem łatwiej jest za granicą - ssanie w niektórych zawodach jest ogromne. Miejscowym nie chce się męczyć na kierunkach uważanych za trudne, jak techniczne i medyczne. Sam pewnie bym nie studiował gdybym urodził się w Norwegii ;)

Ścieżka kariery którą polecam dla zdecydowanych na życie za granicą: zrobić studia I stopnia na niezłej, blisko położonej (oszczędność kasy – przyda się później) polskiej uczelni publicznej, nie ma być najlepsza ale Ty musisz być najlepszy, koniecznie super oceny (lepiej być panem w piekle, niż sługą w niebiosach!) które są konieczne żeby się dostać na zagraniczne studia II studia. Przy przeliczaniu na zagraniczną skalę ocen 4,5 z przeciętnej polibudy jest lepsze niż 3,5 z MEiLu. Na studiach za granicą może wpadnie jakieś stypedium, przydadzą się oszczędności, może trzeba będzie dorobić popołudniami ale to tylko 2 lata. A dyplom na całe życie :) Lokalny język po tym czasie będzie w stopniu komunikacyjnym, postudiujesz z ludzmi którzy będą obecni w branży, żonę się zapozna (opcja;) i się ułoży. A jak tęsknota za ojczyzną zwycięży to zagraniczny dyplom fajnie wygląda. I tak będzie się pracowało dla zagranicznej korporacji ;)

Dzięki za temat – fajnie powspominać stare czasy!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: środa 25 maja 2016, 22:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek 20 gru 2012, 02:14
Posty: 1335
Lokalizacja: Berlin
Znalazłem chwilkę to napiszę jako student trzeciego roku elektrotechniki na technicznym uniwersytecie w Berlinie ;)

Ogólnie to nie polecam mechatroniki z tego względu, że jest najprościej mówiąc, zbyt ogólna. Mam dwóch znajomych Polaków na swoim kierunku którzy pierw zaczęli studiować ów mechatronikę w Poznaniu i przenieśli się do mnie właśnie z tego powodu.

Obecnie rynek pracy oczekuje wyspecjalizowanych ludzi po konkretnym kierunku a jakakolwiek inżynieria taka po prostu jest. Na elektrotechnice mamy połączenie informatyki (C++/Java), matematyki (algebra oraz analiza taka sama jak dla matematyków :<), fizyki (w zasadzie podstawy), elektroniki (zbudowaliśmy robota :D) oraz energetyki (transport energii) jednak jako całość daję konkretną bazę by na magistrze pójść w konkretne rozszerzenie (od projektowania układów scalonych po budowę urządzeń medycznych). Niestety nie jest tak kolorowo gdyż większość zajęć jest strasznie "sucha", mam na myśli brak praktyki i nawiązania do rzeczywistości :lol: . To tak w miarę przybliżenia i reklamy :D

Ciekawe kierunki o których nie napisałeś to techniczna informatyka gdzie jest to taka elektrotechnika z naciskiem na programowanie informatyka gospodarcza która kładzie nacisk na bazy danych.

Mam znajomego co studiuję automatykę i robotykę we Wrocławiu. Również mocno narzeka na brak jakiejkolwiek praktyki i zastosowań jednak nie oszukujmy się, to jest tylko inżynier (Bachlor of Science w moim wypadku) i ma zbudować podkładkę na magistra (Master of Science).

Nie zgodzę się z moim przedmówcą. Na przykładzie niemieckich uczelni, a siedzę notabenę tutaj już naście lat sprawa wygląda następująco; liczy się przede wszystkim prestiż i poszanowanie uczelni na arenie międzynarodowej a nie wyniki.Czyli: będąc trójkowym uczniem na TU München (topowa niemiecka uczelnia techniczna w De) , zaznaczę, że jest to techniczny uniwersytet) jest się zdecydowanie atrakcyjniejszym studentem i późniejszym pracownikiem aniżeli po wyższej szkole Beuth w Berlinie. Tutaj rozróżnienie na uniwersytet i i wyższą szkołę jest duże.

Analogicznie każdy ma "mokro" jak słyszy, że ktoś jest po Oxfordzie czy Harwardzie i nie pyta już o oceny. Kwestia samej wiedzy jest względna bo to właśnie na szkołach wyższych jest imo więcej praktycznej wiedzy :-x
Mam znajomych co już pokończyli kierunki i nie oszukujmy się, w nowej pracy, jaka by nie była, wiedza ze studiów to 10-25% a resztę nabywa się podczas praktyki w danej firmie.

Moi dobrzy przyjaciele są po informatyce na UW, przyjechali do Berlina na piątym semestrze inżyniera w ramach programu Ersamus który polecam. Oboje zadowoleni, nowe doświadczenie, liznęli trochę jezyka (bez szału ale zawsze ;D) no i w papierach jest.

Wracając do tematu, AGH super, automatyka i robotyka też. Zaznaczę, że będzie na pewno sucho i od razu konkurencji dla Pixhawka się nie zbuduje :-D Dużym plusem polskich uczelni są wszelakie kółka organizowane przez profesorów czego szczerze mi na mojej brak. Jak to wygląda z ewentualnym późniejszym przeniesieniem na inne uczelnie, np. zagraniczne;
- Oceny są bardzo i to bardzo korzystnie przeliczane, miejsca na magisterce w przypadku kierunków trudnych jest sporo, u mnie np. na początku wystartowało 380 studentów, obecnie zostało koło 150 a na magistra pójdzie 30.
- na pewno język daje dużo na plus, wspomnieni informatycy musieli przedstawić certyfikaty z j. niemieckiego.
- Każda uczelnia ma zarezerwowane miejsca dla zagranicznych studenciaków
- U mnie jest od zaje... bardzo dużo chińczyków, niekoniecznie alfy&omegi i dają radę ;)

_________________
Discovery Pro :)
Zephyr ZII
RYGS


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: poniedziałek 30 maja 2016, 19:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek 26 lip 2011, 20:03
Posty: 3479
Lokalizacja: Strefa G
Proponuję iść w kierunku który go interesuje. Jak się w życiu robi coś co się lubi to więcej nie trzeba.

_________________
Pozdrawiam Damian :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek 31 maja 2016, 07:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek 02 lut 2010, 14:16
Posty: 3062
Lokalizacja: Warszawa
toretto1995 pisze:
Jak się w życiu robi coś co się lubi to więcej nie trzeba.

Jeszcze potrzebne są pieniądze, a to nie zawsze idzie w parze z tym co się lubi ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek 31 maja 2016, 11:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek 22 sie 2013, 20:28
Posty: 328
Lokalizacja: Krosno
bo "musisz zadać sobie zaje*iście, ale to zaje*iście ważne pytanie:
-co lubisz robić...
...i zacząć to robić"
Ja ze swojego doświadczenia: byłem 3 lata na PRz - biotechnologia, ale to nie było to, jakoś przestałem czuć chemię do chemii, bo dopóki chemia była pirotechniką, klejami chemoutwardzalnymi, czy destylacją (wody do akumulatora :-P ) było ok, a że na studiach zrobiła się z tego Chemia, Biochemia, Chemia organiczna, Nieorganiczna, fizyczna, i parę innych przedmiotów ocierających się bardziej o fizykę i matematykę niż chemię czy biologię,
zrezygnowałem,
Następnie było budownictwo (PWSZ) ale tak w ramach eksperymentu, (kierunek zamawiany- stypendia, samorząd, studenci zagraniczni itd...)
ale i tu przewijało się stwierdzenie pana Rektora z PRz:
"90% tego co macie umieć w pracy nauczycie się w pracy, a to wszystko tutaj musicie się nauczyć bo takie są wymagania do egzaminów"
także po dwóch latach skończyłem z imprezowaniem,

Aktualnie kończę 3 rok Mechatroniki na URz, i wprawdzie czuję że dobrze trafiłem, (zgodnie z zainteresowaniami) jednak zgadzam się z tym co pisał Rybskee-
jest to szeroki, ogólny kierunek, (jak moje zainteresowania) a dopiero po drugim stopniu, czy "specjalizacji" jak mówią koledzy- zdobywa się jakieś konkretne umiejętności w konkretnym kierunku.

w każdym razie zgadzam się z toretto, Lepiej zarabiać mniej, ale robiąc to co się lubi, a nie żyć wbrew sobie, niby zarabiając, ale zmuszając się codziennie do pracy...

Edyta:
przypomniało mi się co mówił znajomy:
"W liceum pokazują ci jak się kopie,
na studiach dostajesz łopatę, i wytyczne w jakim kierunku kopać.
Albo kopiesz, i idziesz do przodu, z szansą wykopania skarbu, albo nie kopiesz, i wylatujesz"

_________________
Mój największy lęk to sytuacja w której ja umieram, a Żona sprzedaje moje "zabawki" za tyle, za ile jej powiedziałem że je kupiłem...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek 31 maja 2016, 17:31 
Offline

Rejestracja: niedziela 23 paź 2011, 22:02
Posty: 1828
Lokalizacja: UK
A ja powiem tak, papierki i "wiedza" po szkołach nie dały mi pracy.
Pracę mi dały umiejętności nabyte w domu podczas spełniania swojego hobby(elektronika).
Po miesiącu pracy kierownictwo prosi mnie o rady.
Firma nie byle jaka, obrót miesięczny liczony w mln, rynek światowy itd.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: wtorek 31 maja 2016, 18:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wtorek 02 lut 2010, 13:05
Posty: 2243
Lokalizacja: Warszawa
Rurek pisze:
Trochę świeżych informacji ma na pewno meteor bo się kręci w pobliżu tych tematów

Noo, przez pierwsze trzy lata trzeba sie spinać, później, na drugim roku jest już łatwiej :mrgreen:
Żartuje, ja co prawda studiuje zaocznie i to na wydziale mechatroniki, ale jest mniej-wiecej tak jak pisze Rurek, matematyka, fizyka i mechanika na pewno łatwe nie będą ;-) Łatwiej mają osoby które udzielają się w kołach naukowych, ale to też zależy od wykładowcy. Sam spędziłem "trochę" czasu w kole MelAvio 2 lata temu :lol:

_________________
pozdrawiam
Marcin


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: środa 22 cze 2016, 20:14 
Offline

Rejestracja: piątek 03 kwie 2015, 22:47
Posty: 3
Ja studiowałem logistykę transportu. Oferuje to Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu. Muszę przyznać, że mimo, że to płatna uczelnia, to wiedza była solidna, a już na IV roku udało mi się załapać pracę w zawodzie. Myślę, że wszystko jest kwestią pasji - jak się ją ma, to i praca w danej dziedzinie się znajdzie. Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: środa 22 cze 2016, 22:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czwartek 10 sty 2013, 21:56
Posty: 172
Lokalizacja: Kraków
Moje rady:

- studiować to co ciebie interesuje ( będąc kiepskim na 'prestiżowym' kierunku na pewno kariery nie zrobimy )
- najpierw zrobić inżyniera i potem koniecznie zacząć pracować. Jak ktoś będzie miał dużą ochotę potem zrobi magistra albo inne studia podyplomowe ( po 3 latach studiowania dużo zmienia się w głowie)
- na studiach udzielać sie w kołach naukowych, robić własne projekty którymi można się pochwalić i czegoś sie nauczyć i próbować złapać jakieś fuchy chociaż by na 1/50 etatu ale w naszym zawodzie - wtedy nawet zaraz po studiach nie będzie problemu, ze znalezieniem pracy ( będzie widać ze osoba jest aktywna i kumata a nie czeka na gwiazdkę z nieba)
- znam ludzi po filologi lub filozofii którzy świetnie radzą sobie w IT, dlaczego ? bo IT to było ich hobby, dłubali sobie w domy i to ich bawiło i nie liczyli czasu jaki temu poświecili. Potem się okazało ze ich umiejętności zdobyte prywatnie + szybkie przeszkolenie w firmie są poszukiwane na rynku.

Co do automatyki i robotyki ... przynajmniej moi znajomi przebranżowili się na programistów bo w zawodzie wyuczonym po studiach dostawali mniej pieniędzy a programowanie ich też bawiło. Ale co będzie sie działo na rynku pracy za kilka lat ... tego nie wiem....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: poniedziałek 14 sty 2019, 08:38 
Offline

Rejestracja: czwartek 29 lis 2018, 10:18
Posty: 1
Lokalizacja: Wwk
Temat stary, ale dodam coś od siebie jako absolwent mechatroniki, może komuś się przyda :)

Pierwsza podstawowa rzecz -wybór moim zdaniem powinien zależeć głównie od zainteresowań, szczególnie jak rozpatrujemy 2 kierunki po których generalnie jest co robić. Same studia techniczne mają to do siebie, że pierwszy semestr/rok to w dużej mierze przedmioty uniwersalne dla wszystkich kierunków, taki "pakiet inżyniera", im dalej w las tym więcej drzew i robi się coraz bardziej szczegółowo. Moim zdaniem to dobry kierunek, bo interdyscyplinarny - można zdobyć sporo wiedzy z elektroniki, mechaniki i informatyki, co daje duże pole do szukania pracy i wyboru zawodu. Nie trzeba koniecznie iść konstruowanie, można spokojnie uderzać np. w QA, a to bardzo ciekawe zajęcie imo.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z . Polityką prywatności
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.