Polskie Forum FPV
http://rc-fpv.pl/

Awaria ESC 4 in 1?
http://rc-fpv.pl/viewtopic.php?f=2&t=46609
Strona 1 z 1

Autor:  Krzysiek_gdansk [ środa 25 wrz 2019, 21:43 ]
Tytuł:  Awaria ESC 4 in 1?

Witam,
Dziś mój kopter niespodziewanie przerwał lot, wykonując death roll i zaliczył kreta.
Przy ponownym podłączaniu baterii kopter nie odgrywał już startowej "melodyjki" i nie pracowały silniki. Bez problemu nadal działa FC, odbiornik i VTX.
Dodam tylko, że od pewnego czasu zauważyłem chwilami (ale nie cały czas) mocne grzanie się ESC, oraz dolnej płyty ramy pod ESC. Temperatura chwilami była tak w wysoka, że dłuższe dotykanie groziło poparzeniem.
Podłączyłem go pod Betaflight i BLHeli. W BLHeli ESC był niewidoczny.
Kopter na częściach z zestawu Eachine Tyro99/109. Rama to klon Astro5 Johnny FPV.
ESC to 4 IN 1 30A BLHeli_S ESC 2-5.
Kopterem latam już od ok. 2 miesięcy, w sumie wykonał już ok 15-20 lotów. Baterie na jakich latał to 3S 1500/60C i 4S 1300/100C.

Co mogło się stać? Uszkodzony/upalony ESC do wymiany? Macie jakieś pomysły?

Autor:  rc.fpv.poland [ czwartek 26 wrz 2019, 05:25 ]
Tytuł:  Re: Awaria ESC 4 in 1?

Wróżką nie jestem ale spróbuję :)

Potrzebuję tylko dodatkowych informacji które pozwolą lepiej dobbrać wróżbę do Twoich oczekiwań :)

- jaki maksymalny pobór Amper wszystkich silników?
- jaki był pobór prądu z każdego silnika?
- jaka była temp. każdego silnika po locie?
- która część ecs się najmocniej grzała?
-ile prądu brał sam esc bez podłączonych silników, wtedy też się grzał?

Albo awaria silnika spowodowała awarię esc i spowoduje kolejną gdy wymienisz esc na nowy, albo awaria samego esc. Albo silniki brały prąd w pobliżu max wydolności esc. Albo awaria samego esc (sterownika mosfetów lub samych mosfetów - nie otwierały się do końca). Jeśli miejscem grzania się były nie mosfety a źródło zasilania płytki to wina samego esc.

Ale najprawdopodobniej problemem był sam pilot który olał sprawę gdy pojawiły się pierwsze symptomy.

Autor:  MorF [ czwartek 26 wrz 2019, 08:10 ]
Tytuł:  Re: Awaria ESC 4 in 1?

Kluczowe jakie masz silniki/smigla i jaki prąd (ile amper) pobieraja maksymalnie.
I czy ta wartosc jest nizsza od maksymalnego pradu jaki moze dac Twoj ESC ( z mala gorka )

Silnik to pewnie musialby sie zapiaszczyc lub jakies uzwojenie dawalo zwarcie, ewentualnie cos "nie styka"


Cytuj:
najprawdopodobniej problemem był sam pilot który olał sprawę gdy pojawiły się pierwsze symptomy.


Byc moze ALE... tak bardzo bym Kolegi nie dołował:) Aczkolwiek fakt dał ciała ze olał sprawe, na szczescie nikomu sie nic nie stało!
Taka "nauczka" troche uczy (niestety na bledach) ze to tylko elektronika i szczegolnie w przypadku koptera moze spasc niczym "cegła z nieba".

Ja stawiam na samo wadliwe ESC lub to ze zostalo zle dobrane do amperazu silnikow i sie po prostu upaliło.

A poza tym przy obecnej masówce ESC potrafia padac jak muchy lub nie dzialac jak powinny "ot tak".
Co najmniej kilka razy zdarzylo mi sie ze powyjeciu z pudelka ESC nie działały poprawnie/w ogole etc...

Ot zalety i wady ESC 4 w 1. Gdy masz 4 male ESC wymieniasz 1 i po sprawie :)

Autor:  draki [ czwartek 26 wrz 2019, 10:05 ]
Tytuł:  Re: Awaria ESC 4 in 1?

Esc nie był przykręcony czasem tak, że miał kontakt z ramą? Trochę dziwne, że się grzała.

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka

Autor:  Krzysiek_gdansk [ czwartek 26 wrz 2019, 18:57 ]
Tytuł:  Re: Awaria ESC 4 in 1?

Dzięki wszystkim za odzew ;)
A więc:
1. jaki maksymalny pobór Amper wszystkich silników? jaki był pobór prądu z każdego silnika?
jednego 35A, a więc wszystkich 140A
2. jaka była temp. każdego silnika po locie?
po spokojnym praktycznie chłodne, przy agresywnym najwyżej letnie.
3. która część ecs się najmocniej grzała?
sprawdzałem w zasadzie tylko miejsca przylutowana przewodów silnikowych do ESC, były b.gorące.
4. ile prądu brał sam esc bez podłączonych silników, wtedy też się grzał?
nie mam pojęcia, tak nie sprawdzałem. Samo ESC ma prąd ciągły 30A, w piku 40A, Input voltage: 2-5S.
Śmigła GEPRC 5040,
ESC nie stykał się z ramą, był odstęp 1-2 mm, ponadto elementy ramy i śrub mocujących w okolicy ESC zabezpieczyłem taśma izolacyjną aby ograniczyć ich wzajemny kontakt.
Silniki praktycznie zawsze czyste, latam nad łąkami i trawnikami. Śruby mocujące silniki są odpowiedniej długości.

Rozebrałem stack i dokładnie oblukałem ESC. Nie ma na nim symptomów nadpalenia, podtopienia itp. Wygląda ok.
Tak jak wcześniej pisałem, zdarzało się, że przez kilka lotów pod rząd esc był chłodny, mimo dość dynamicznego latania. I to uśpiło moją czujność, sądziłem, że to nadmierne grzanie to jakieś sporadyczne anomalie.

Autor:  rc.fpv.poland [ czwartek 26 wrz 2019, 19:50 ]
Tytuł:  Re: Awaria ESC 4 in 1?

Nie, realny pobór prądu z każdego silnika, ew. łącznie ale zmierzony. :)

Warto zainwestować choćby te 20 zł w miernik.

Autor:  Krzysiek_gdansk [ czwartek 26 wrz 2019, 22:49 ]
Tytuł:  Re: Awaria ESC 4 in 1?

Podłączyłem kopter do baterii i po 10 minutach całe ESC jest już gorące, nagrzewając dolną płytę i inne elementy karbonowe wokół ESC. ESC nie styka się z ramą, osadzone jest na plastikowych elementach z dodatkowymi gumowymi podkładkami.
Mam też drugi kopter złożony w 100% identycznie i na tych samych podzespołach, z zestawu Eachine Tyro99/109 i w nim ESC od początku pracowało i nadal pracuje prawidłowo, nic się nie grzeje, silniki też są chłodne, przy obciążeniu najwyżej letnie.

Autor:  cebulator [ piątek 27 wrz 2019, 06:06 ]
Tytuł:  Re: Awaria ESC 4 in 1?

Popieram MorF'a. Pewnie ESC padł i tyle. Wymienić i latać dalej.
Sprawdź tylko po wymianie czy silniki są dobre i nie grzeją się nadmiernie.

Autor:  Krzysiek_gdansk [ wtorek 01 paź 2019, 19:51 ]
Tytuł:  Re: Awaria ESC 4 in 1?

Wymieniłem ESC na nowy, identyczny jak poprzednio. Montując i lutując zadbałem o odpowiednia odległość od ramy i śrubek, aby w przyszłości wyeliminować ryzyko ponownej awarii.
Silniki i ESC pracują prawidłowo, temperatury w normie.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/